wtorek, 29 sierpnia 2017

P.S. I still love you // Jenny Han

Do wszystkich chłopców, których kochałam Jenny Han zapalałam wielką miłością (recenzja tutaj). Obiecałam sobie, że jak tylko pieniądze magicznie powędrują do mojego portfela, nic mnie nie zatrzyma przed zakupem kolejnych części.
I tak się stało.
Książki musiałam zakupić w języku angielskim, gdyż wydawnictwo nie podjęło się dalszego tłumaczenia tej trylogii. Szkoda, choć jak dla mnie miało to plusy - mogłam bardziej zaznajomić się z angielskim.

P.S. I still love you
Jenny Han
W P.S. I still love you dalej towarzyszymy Larze Jean w jej rozterkach miłosnych. Nie sądziła bowiem ona, że poczuje coś więcej do chłopaka, w którym kiedyś była zakochana (nie będę spoilerować osobom, którzy nie przeczytali pierwszej części). Jest zagubiona i zakłopotana w swoich uczuciach. I choć myśli, że nic więcej nie może jej się przytrafić, powoli jej życie sercowe zostaje składne w ładną całość, przychodzi do niej list... Od chłopaka, którego kiedyś kochała.

Już na początku mogę powiedzieć, iż podobało mi się, że akcja w książce leciała dalej. Do wszystkich chłopców, których kochałam zakończyła się pewnymi słowami, a P.S. I still love you zaczęła się właśnie od nich. Dzięki temu możemy śledzić bieg zdarzeń bez żadnego pominięcia, co bardzo mnie satysfakcjonowało, ponieważ chciałam wiedzieć wszystko.
Cóż mogę powiedzieć? Tak samo, jak w przypadku pierwszej części, ta również mnie zauroczyła. Jak już wspominałam we wcześniejszej recenzji, jest to dosyć przewidywalny romans młodzieżowy, jednak z czystym sumieniem mogę polecić go osobom w każdym wieku. Jest to urocza, zabawna książka, pełna barwnych postaci, przy których nie sposób się nudzić.
Często bywa tak, że w kolejnych tomach główne bohaterki w pewien sposób się zmieniają i zachowują inaczej niż w poprzednich częściach. Tutaj na szczęście nie jest to ten rodzaj zmiany. Uczestniczymy bowiem w życiu bohaterów, towarzyszymy im w czasie ich dojrzewania, dzięki czemu wiemy, jaka sytuacja miała wpływ na ich dalsze decyzje. Lara Jean dalej jest zabawną nastolatką, uwielbiającą piec, oglądać filmy i czytać książki.
Muszę wspomnieć o Margot, która w pierwszej części niemiłosiernie mnie irytowała. W tej natomiast powoli zaczęłam się do niej przekonywać, dzięki czemu teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że za nią przepadam. Może dlatego, że w końcu doceniała Larę Jean i była dla niej większym wsparciem. Ogólnie - w P.S. I still love you poczułam się częścią rodziny Song Covey.

                          
                              You can't be close to someone, not truly, with secrets in between you.


Autorka postawiła więcej na relację rodziny, co może zabrzmieć troszkę nudno, ale wcale takie nie jest, ponieważ ta rodzina jest świetna! Największy order oczywiście przyznam mojej kochanej Kitty, która nie zawiodła mnie w żadnym możliwym stopniu. Tak samo zadziorna i twarda już dziesięciolatka, niedająca wejść sobie na głowę przez nikogo. Dosłownie kocham to dziecko!
Nic nie mogę zarzucić autorce, ponieważ odwaliła kawał dobrej roboty. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, w miłej i zabawnej atmosferze. Nieraz śmiałam się na głos, ale również momentami było mi smutno, że sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. Jenny Han pisze tak, że czytając jej książki czujesz się jej częścią. Przez większość czasu wyobrażałam sobie, że jestem uczestniczką tych wszystkich wydarzeń, czułam to samo co główna bohaterka, przeżywałam te same
emocje co ona.
Jak dla mnie ta część dorównuje pierwszej i trzyma poziom. Jeżeli boicie sięgnąć się po dalsze części Do wszystkich chłopców, do których kochałam, ponieważ martwicie się o swój angielski to mogę powiedzieć, że nie ma czego! Książka jest napisana bardzo prostym słownictwem, co jakiś czas trafiały się słówka, po które musiałam sięgać do słownika. Ale to serio bardzo rzadko! Dlatego, jeśli macie książkę na półce, albo zastanawiacie się nad jej kupnem, to nie ma na co czekać. Szybko chwycić w dłonie i pogrążyć się w niesamowicie lekkiej lekturze :)
~W.

★★★

1 komentarz:

  1. ja muszę przeczytać "Do wszystkich chłopców, których kochałam". To jest kolejna książka z młodzieżówek, która krzyczy do mnie, ale jakoś jeszcze nie miałam okazji. Ta brzmi również pasjonująco, chociaż jakoś wątpię bym była oczarowana na tyle, by czytać ją w wersji angielskiej :D Nawet jeśli język jest faktycznie prosty, ale zobaczymy!

    Super recenzja, nawet nie wiedzialam, że ta ksiązka ma kontynuację!


    Pozdrawiam serdecznie!
    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia