Liv wraz z młodszą siostrą Mią, mamą oraz nianią przeprowadzają się do Londynu. Mają zamieszkać z nowym partnerem swojej rodzicielki oraz z jego dziećmi, Florence i Graysonem.
W nowym domu Olivia miewa bardzo dziwne sny, w towarzystwie czwórki chłopców, jak się później okazuje - uczęszczających do jej szkoły. Jednak na jawie zachowują się, jakby wiedzieli dużo więcej o Liv, niż powinni. A co, jeśli się okaże, że śnią ten sam sen, co ona?
O pierwszej części słyszałam tyle dobrego, że zabierałam się za czytanie z myślą, że się nie zawiodę. Tymczasem stało się zupełnie na odwrót.
Zacznijmy może od bohaterów. Nie będę ich opisywać osobno, ponieważ jak dla mnie nie ma to sensu, gdyż każdy zachowywał się tak samo głupio. Autorka przedstawiła nam 'niby' zachowanie nastolatków. Ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że mając te - prawie - siedemnaście lat ani ja, ani moi przyjaciele nie zachowujemy się tak pusto. Każdy z tej młodzieży tak mnie irytował, że nie mam słów. Nie powiem, nie było AŻ tak źle, ale bohaterowie byli tam bez określonego charakteru. Do tego głupi. Nawet nie wiem, co mam jeszcze o nich powiedzieć, dosłownie. Przeczytałam wszystkie trzy części, a jedyne słowo, jakie mi przychodzi na myśl to 'puści'.
Po przeczytaniu Silver. Pierwsza księga snów nie zależało mi na przeczytaniu kolejnej. Byłam ciekawa zakończenia, ale nie śpieszyło mi się z kupnem. Niedawno miałam okazję wymienić się książką na drugą część tej trylogii, więc skorzystałam z okazji.
Druga już była trochę lepsza od pierwszej, nie powiem. Ale czy tak bardzo, żeby poprawiła moją opinię o tych książkach? Nie.
Zakończenie drugiej księgi mnie lekko zaintrygowało, więc postanowiłam kupić trzecią część. I jak byłam trochę podniecona możliwością przeczytania ostatniej księgi, tak jak do mnie przyszła, zdałam sobie sprawę, że nie pamiętam nic z poprzedniej. Którą czytałam parę dni wcześniej. Nie raz musiałam zastanawiać się, kto był kim, i dlaczego miejsca miały takie sytuacje. Silver. Trzecia księga snów tak mnie zawiodła, że nic więcej nie dopowiem. Szkoda, bo pomysł na książkę był serio nietuzinkowy.
![]() |
| Silver. Druga księga snów Kerstin Gier |
Podsumowując, bo szczerze nie chcę mi się już dalej rozmyślać o tej trylogii, nie zrobiła na mnie ona wrażenia. Ot, taka prosta książka na dzień, nawet niecały. Szybka do zapomnienia - skończyłam ją w poniedziałek, a pisząc tę recenzję jest sobota i już nie pamiętałam imion głównych bohaterów. Mi nie przypadła do gustu, raczej do niej nie wrócę, pomimo przyciągających wzrok okładek.
Jedno wiem na pewno - nie śpieszy mi się z przeczytaniem kolejnych książek autorstwa Kerstin Gier.
Jeżeli wpadnie Wam w ręce, to możecie się przekonać, jakie jest Wasze zdanie. Jeżeli jednak zastanawiacie się nad kupnem tej trylogii, oczekując od niej czegoś wielkiego, to zdecydowanie odradzam.
~W.
★★☆☆☆ (dokładnie: 1,5)

Mnie nigdy do tej serii nie ciągnęło i po Twojej recenzji wiem, że po nią nie sięgnę. Po co marnować czas skoro można go poświęcić innej (o wiele lepszej) pozycji.
OdpowiedzUsuńPrzydatna recenzja :)
Pozdrawiam
http://bakerstreetlibrary.blogspot.com/
Zastanawiałam się nad przeczytaniem tej serii, może kiedyś jak się nawinie w bibliotece czy coś ale po Twojej recenzji wiem, że nie wydam na nią pieniędzy. Dziękuje! :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że recenzja się przydała! :)
UsuńBardzo zaskoczyła mnie ta recenzja, bo również słyszałam o tej książce wiele dobrego i naprawdę miałam ochotę po nią sięgnąć, ale teraz trochę ostudziłaś moje chęci :P
OdpowiedzUsuńTeż nienawidzę, kiedy nastolatkowie w książkach przedstawiani są, jako istoty niemalże bez mózgu. To bez sensu. Nie mówimy o przedszkolakach, czy dzieciach na początku podstawówki. Ja miałam podobne odczucia, w sensie infantylności książki, przy serii Pretty Little Liars. Nie mogłam jej czytać, bo towarzyszyło mi dokładnie to, o czym czytam w Twojej recenzji.
Pozdrawiam serdecznie!
Cass z cozy universe
Mi osobiście seria się podobała, bo po Trylogii Czasu nastawiłam się na lekką i niezobowiązującą lekturę :) Aczkolwiek muszę zgodzić się z Tobą, że szybko zapomniałam, co się dokładnie działo i jak nazywali się bohaterowie...
OdpowiedzUsuńJedyne co mnie przekonywało to okładki, ale ani treść ani recenzje nie przyciągają :(
OdpowiedzUsuńhttps://come-book.blogspot.com/