piątek, 14 lipca 2017

Prezerwatywa na Zło. Cykl o Wiedźminie - Andrzej Sapkowski.

Artystycznie ujęty cykl o Wiedźminie, autor zdjęcia: Iza. 

"Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Nie było w tym nic dziwnego, w Wyzimie prawie wszyscy chodzili z bronią, ale nikt nie nosił miecza na plecach niby łuku czy kołczana. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się wszelakiego paskudztwa - gdzie spojrzysz, tam upiory, strzygi, bobołaki plugawe, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce. Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba profesjonalisty. A przybysz z dalekiej Rivii takim profesjonalistą jest. To wiedźmin Geralt, mistrz miecza i magii, mutant zaprogramowany, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi."

Geralt z Rivii, "Biały Wilk", "Prezerwatywa na Zło" czy po prostu - Wiedźmin.

Może zacznę od początku.
Zapewne wielu z Was obiło się o uszy owe słowo: wiedźmin. Część kojarzy je z gier, a część - włącznie ze mną - wrzuca do kategorii książek. I pod tym właśnie kątem chcę przybliżyć Wam tę pozycję.
Ogólnie rzecz biorąc, cykl wiedźmiński składa się z kilku opowiadań, poprzedzających właściwą serię o wiedźminie. Jako ciekawostkę dodam, iż na samym początku, autor, zamierzał ową "sagę" ochrzcić mianem "Krwi Elfów". Tak na marginesie, słowo saga nieprzypadkowo ujęłam w cudzysłów, bowiem sam Sapkowski wzbrania się od niego rękami i nogami twierdząc, iż określenie "saga" zarezerwowane jest tylko i wyłącznie, bezsprzecznie i bezdyskusyjnie mitologii nordyckiej. Niestety, co przyjęło się wśród ludzi, choćby było banalnym kłamstwem uznane jest za najszczerszą prawdę, podobnie jak i w tym przypadku.

Jak czytać Wiedźmina? Najlepiej zacząć od opowiadań:
1. Ostatnie życzenie
2. Miecz przeznaczenia

Następnie, przechodzimy do właściwego cyklu, opisującego losy Wiedźmina i jego towarzyszów, zawierający się w następującym pięcioksięgu:
3. Krew elfów
4. Czas pogardy
5. Chrzest ognia
6. Wieża jaskółki
7. Pani jeziora
Wisienkę na torcie stanowi kolejny, luźno związany z Geraltem zbiór opowiadań jakim jest "Sezon burz".

Generalnie CAŁY cykl wiedźmiński opowiada o… (werble, proszę!!) wiedźminie. Geralcie z Rivii. W "Ostatnim życzeniu" poznajemy jego postać, czym dokładnie się zajmuje, jaki ma charakter etc. Krótko mówiąc: wdrażamy się w historię. Zadaniem wiedźmina jest zabijanie potworów, co nietrudno wywnioskować chociażby po opisie książki, który widnieje na samej górze. Z biegiem czasu Geralt napotyka na drodze swoje przeznaczenie, dziecko niespodziankę - Cirillę z Cintry. Geraltowi często towarzyszy jego wrażliwy przyjaciel - poeta Jaskier. W książce poznajemy również tajemniczą, dumną i owianą czarnym woalem dostojeństwa Yennefer z Vengerbergu - ukochaną Geralta.

Jakie były moje pierwsze odczucia, gdy sięgnęłam po "Ostatnie życzenie"?
"Przecież ja nic nie rozumiem."
Dosyć ciężko jest przestawić się na staropolski język (akcja Wiedźmina toczy się w XIII w.), zapamiętać złożone imiona, nazwy królestw (Kaedwen, Aedirn itd.), a ponadto powiązania i wszystkie ważne elementy. Jednakże, gdy przebrniemy przez gęsty las zawiłości, czeka nas polana wytchnienia. Z czasem po prostu przestaje zwracać się na to uwagę, czy rozumiemy dany wyraz, czy zapamiętamy dane imię, bo to po prostu dzieje się automatycznie. A wtedy zaczyna się magia. (dla mnie cały cykl jest literalnie magiczny i zazdroszczę każdemu, kto jeszcze go nie czytał, gdyż może przeżywać całą tę historię po raz pierwszy). Uprzedzam jednak, że jest ona dedykowana zwłaszcza tym, którzy lubią fantastykę, potwory, częste zwroty akcji i ogromną ilość emocji. No i komu nie przeszkadza dosyć dosadny język, ale - wbrew pozorom - nawet i on ma tu swój urok.
Z wiedźminem miałam trochę jak z poznawaniem drugiej osoby, najpierw traktowałam go z rezerwą: była to dla mnie książka nienależąca do obowiązkowego "MUST HAVE", ale za każdym razem, gdy byłam w księgarni spoglądała na mnie znaczącym wzrokiem z okładki mówiąc "albo weźmiesz mnie teraz, albo kiedyś pożałujesz, że zrobiłaś to tak późno". Później zaczęłam ją lubić, z czasem uwielbiać a teraz śmiało mogę powiedzieć, iż TAK - żałuję, że zrobiłam to tak późno. Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją, gdzie nie mogę wybrać czyj charakter lubię najbardziej; zakochałam się w ciętych ripostach na pozór wyzutego z uczuć Geralta, zadziornej Ciri i dumnej Yennefer.

Podobał mi się również opis kreatur, ich mnogość i szczegółowość kreacji,  na podstawie których wiedźmin mógł dane zjawisko sklasyfikować i nazwać.  Dodatkowo porywające opisy walk, jakie pokonały nawet i moje lenistwo, zmuszając do zagłębienia się w cudownym wynalazku, jakim jest INTERNET, w poszukiwaniu większej ilości informacji na ich temat. Bo skąd niby miałam wiedzieć czym jest półparada, czy wolta? Gratulacje, panie Wiedźminie, bo nawet moja mama nie mogła nic poradzić na moje lenistwo. 

Język. To po części wada, a po części zaleta. Z jednej strony trudne słowa i imiona utrudniały mi czytanie, ale z drugiej bez nich cały nastrój książki opadłby, jak wybite ze stawu ramię.
Jest to książka - góra, wspinaczka jest ciężka, ale widoki ze szczytu zapierają dech w piersiach.
Tylko schodzić szkoda.
Moja ocena: 9/10

I.


6 komentarzy:

  1. Wiedźmin jest dla mnie serią idealną na wakacje. A przynajmniej tak uznałam rok temu, gdy przeczytałam pierwsze dwa tomy opowiadań. Przede mną właściwy cykl i mam nadzieję, że mi się spodoba tak samo albo i bardziej jak wcześniejsze :D


    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedźmin jest idealny na wakacje, jesienne wieczory, czy zimowe, długie noce. Jest po prostu uniwersalny! Jestem pewna, że nie będziesz zawiedziona. Pozdrawiam , Iza.

      Usuń
  2. Wszyscy mnie namawiają do przeczytania Wiedźmina, więc chyba w końcu będę musiała się za niego zabrać 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, zakochasz się w postaciach :D

      Usuń
  3. Mój kuzyn kiedyś mnie namawiał, ale byłam raczej sceptycznie nastawiona. Teraz chyba muszę to przemyśleć.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    Booki-v.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom Wiedźmin, to naprawdę, NAPRAWDĘ świetna seria, której warto dać szansę. Mam nadzieję, że Ci się spodoba, czekam na recenzję ;) Pozdrawiam, Iza.

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia