czwartek, 31 sierpnia 2017

Zawsze i na zawsze w moim sercu // Always and forever, Lara Jean // Jenny Han

Nie mogę uwierzyć, że już skończyłam trylogię Do wszystkich chłopców, których kochałam Jenny Han (recenzja tutaj). Czuję się, jakby mały kawałek mojego serca został wyrwany, gdyż serio przywiązałam się do Lary Jean, Kitty i innych bohaterów. Nie chcę, aby to był koniec. Ale niestety nim jest.

Always and forever, Lara Jean
Jenny Han
 Po przeczytaniu P.S. I still love you (recenzja tutaj), czyli drugiego tomu, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Z takim nastawieniem sięgnęłam po Always and forever, Lara Jean. Mimo tego, że w głębi duszy wiedziałam, że to ostatnia część, chciałam ją jak najszybciej przeczytać i dowiedzieć się, co też los przygotował tym razem Larze Jean.
Wszystko toczy się dla niej wspaniale. Cudowny chłopak, cała rodzina ma się bardzo dobrze, każdy naokoło jest szczęśliwy. Jednak przed główną bohaterką ważna rzecz - oczekuje na odpowiedzi z Uniwersytetów. Marzy jej się, aby być blisko swojego chłopaka, jednak życie lubi sobie z nas żartować i robi zupełnie na opak. Lara Jean wie, że to nie koniec świata i pomimo początkowego smutku próbuje jakoś poradzić sobie z tym problemem.



Myślałam, że to w P.S. I still love you jesteśmy najbliżej rodziny. Jednak myliłam się, gdyż jest to zdecydowanie w tej części. Praktycznie większość czasu ktoś z najbliższych towarzyszy nam i Larze Jean w jej życiu, co bardzo mnie cieszy, bo jak już wspominałam w poprzedniej recenzji, rodzina ta jest cudowna. Każdy się nawzajem wspiera, kiedy nadchodzą ciężkie chwile, wiedzą że mogą na siebie liczyć.
W tej książce wiele się dzieje. Decyzja, do której szkoły iść, pożegnania, rodzinne problemy. Nowe miłości i deklaracje tej starej.
Po Always and forever, Lara Jean wymagałam troszkę więcej, niż od poprzednich części ze względu na to, iż jest to ostatni tom. Niestety, lekko się zawiodłam.
Klimat i styl powieści jest dalej wspaniały i zabawny, przez co przyjemnie mi się czytało. Bohaterowie dalej zachwycają, Kitty wciąż jest zadziorna i komiczna (w dobrym tego słowa znaczeniu). Jednak, czegoś mi w niej brakowało. Jak dla mnie, wiele spraw zostało w pełni niewyjaśnionych i czuję pewien niedosyt. Nie podobało mi się to, że dosyć kluczowe postacie w poprzednich tomach, w tej zostały praktycznie pominięte. Ot, lekkie o nich wspomnienie, że żyją. Rozumiem, nie są już jednymi z głównych bohaterów, ale jednak chciałam i nadal chcę wiedzieć, jak sprawy się powyjaśniały. Bo w pełni wytłumaczone to nie zostało.

To All the Boys I've Loved Before Series
Jenny Han
Czułam, jak w tym tomie czas szybko leciał. Nagle Lara Jean ma osiemnaście lat, Kitty jedenaście, kiedy dopiero co poznawałam je jako niespełna siedemnastolatkę i dziewięciolatkę. Ja wiem, że to było nieuniknione, ludzie dorastają, ale w tutaj upłynęło to tak szybko, że nie wiem nawet kiedy.

Oprócz tych nurtujących mnie pytań nie mam więcej co zarzucać tej książce. Może tylko jeszcze jedno - czemu to już koniec? Chcę wiedzieć, jak dalej potoczyło się życie bohaterów, co tam u nich?! Łaknę odpowiedzi i większych ilości książek z serii Do wszystkich chłopców, których kochałam. Wiem, że jest to pewnie niemożliwe, ale nadzieję można mieć.
Może się wydawać, że taka młodzieżówka niczego nie nauczy, nie ma przekazu. Jednak mi pokazała, że nastoletnia miłość może być równie poważna, jak ta w dorosłym życiu, że musisz najpierw zrozumieć siebie, aby potem móc wymagać, by ktoś to zrobił. Że miłość to nie tylko pięknie chwile, pełne latających serduszek i drogi usłanej płatkami róż, ale również długa podróż, w której znajdzie się miejsce na smutek i ból.

Begin vurnelable, letting people in, getting hurt... it's all a part of begin in love.

Tę trylogię będę ciepło wspominać, mogę zaliczyć ją do jednej z bliższych mojemu sercu. Na pewno nie raz do niej wrócę, czy to w całości, czy to we fragmentach. Mogę powiedzieć, że już za nią tęsknię. Jeszcze raz mogę Wam tylko powiedzieć, żebyście zwrócili uwagę na książki Jenny Han, w szczególności Do wszystkich chłopców, których kochałam, które mam nadzieję, zauroczą Was równie mocno, jak mnie.

Maybe really, really good things aren't meant to last for too long; maybe that's what makes them all the more sweet, the temporariness of them. Maybe I'm just trying to make myself feel better. It's working, barely. Barely is enough for now. ~P.S. I still love you 


 Cóż, pozostało mi tylko czekać na film, który ufam będzie tak dobry jak książki!
~W.

★★★☆ (4,5)

1 komentarz:

  1. szkoda, że ten tom nie zrobił jednego wielkiego wow! Byłoby cudownie, gdyby ostatni tom był takim bum, koroną, wisienką na torcie :)

    Tak czy inaczej najważniejsze, że mimo wszystko Ci się bardzo podobał :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia