Ten miesiąc był raczej leniwy, choć dobijała mnie zbliżająca się szkoła i to całe kupowanie i załatwianie rzeczy, myśl o dojeżdżaniu do domu i internacie (uroki uczenia się w innym mieście). Ale nie załamałam się i korzystałam z ostatnich dni wolności.
Nie pamiętam już dokładnej kolejności przeczytanych przeze mnie książek, ale czy to ważne? Raczej nie (przynajmniej tak sobie wmawiam). Okej, nie przedłużając dłużej, w sierpniu udało mi się przeczytać 14 książek, niektóre z nich były cudowne, niektóre nie, ale o tym w dalszej części.
W ostatni miesiąc wakacji zaczęłam Serię Niefortunnych Zdarzeń Lemmony'ego Snicketa. Przeczytałam dwie pierwsze księgi i na tę chwilę mogę powiedzieć, że mi się podobają. Są dosyć specyficzne, ale zauroczył mnie klimat tych powieści i na pewno będę czytać kontynuacje.Potem sięgnęłam po Wielkiego Gatsby'ego Francisa Scotta Fitzgeralda i w sumie... Nie podobał mi się. To znaczy, ukazany tam klimat przypadł mi do gustu, ale całokształt nie. Jak dla mnie była momentami nudna i nie zachwyciła mnie tak jak innych. Ot, książka o bogatych ludziach, dla których pieniądze to rzecz najważniejsza.
Następnie w moje ręce wpadła Do wszystkich chłopców, których kochałam Jenny Han i jak niektórzy wiedzą z recenzji, zakochałam się w całej tej trylogii. Mogę ją nawet zaliczyć do jednej z moich ulubionych.
Inne zasady lata Benjamina Alire'a Saenza była kolejną pozycją przeczytaną przeze mnie we wrześniu i jeżeli chcecie dowiedzieć się co sądzę o tej książce, to zapraszam na recenzję :)
Przyszła do mnie paczuszka z wymiany, w której znajdowała się Silver. Druga księga snów Kerstin Gier, przeczytałam ją dosyć szybko i zamówiłam kolejną część, ciekawa zakończenia. Jednak jak dla mnie była to totalna klapa, czego mogliście się dowiedzieć z recenzji całej trylogii.
I po tej książce miałam lekki zastój czytelniczy, gdyż całkowicie wkręciłam się w Gilmore Girls i dniami go oglądałam (nocami również, hehe). Potem jednak ogłoszono maraton czytelniczy Kluchaton, podczas którego przeczytałam 5 książek. Podsumowanie oczywiście jest na blogu, więc zapraszam ciekawych!
Po maratonie w sumie oglądałam dalej serial i spotykałam się z przyjaciółmi, ale zaczęłam czytać P.S. I still love you, czyli drugą część Do wszystkich chłopców, których kochałam, i powtórzę jeszcze raz, ale kocham tę trylogię. Oczywiście zaraz po skończeniu zajęłam się ostatnim tomem Always and forever, Lara Jean i zainteresowanych zapraszam na recenzje! No i zapraszam na Wyzwanie Filmowe Lary Jean!
Wrzesień zakończyłam powrotem do świata Nocnych Łowców, dzięki Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Cassandry Clare, Sarah Rees Brennan, Maureen Johnson oraz Robina Wassermana i książka bardzo mi się podobała. Miło było wrócić do bohaterów trzech serii o zabójcach demonów, więc jeśli ktoś nie czytał wszystkiego, mogą pojawić się spojlery!
Jeżeli chodzi o książki, to jak dla mnie jest to bardzo ładny wynik i jestem dość z niego dumna. W sierpniu poznałam także wiele nowych piosenek i wykonawców, którzy skradli moje serce, i którzy - mam nadzieję - dalej będą to robić.
Całe wakacje były dla mnie bardzo owocne, ponieważ udało mi się rozruszać bloga i dać mu trochę życia. Wiem, że w roku szkolnym ciężej będzie mi publikować posty w tak małym odstępie czasowym, jak robiłam to w dniu wolnym, ale mam głęboką nadzieję, że uda mi się wszystko dokładnie rozporządzić i blog nie pójdzie w zapomnienie! Chciałam podziękować wszystkim czytelnikom, którzy nawet raz tutaj zajrzeli, to wiele dla mnie znaczy! Dzięki Wam mam ochotę dalej pisać i mimo że takie słowa zawsze były dla mnie troszkę puste, teraz w całości pojęłam ich sens, ponieważ to dzięki czytelnikom chcę robić więcej dla bloga. Oczywiście, samo pisanie sprawia mi wiele radości i satysfakcji, ale gdy okazuje się, że ktoś czyta te moje wypociny to radość jest jeszcze większa!
Dobrze, nie przedłużając dłużej, dajcie znać jak wygląda Wasze podsumowanie sierpnia, nie tylko czytelnicze!
Lekkie zdjęciowe podsumowanie wakacji:
Do zobaczenia i cześć! ~W.







Też nie zachwycałam się urokami Wielkiego Gatsby'ego. Całkowicie nie przypadł mi do gustu.
OdpowiedzUsuńMuszę sięgnąć po Serię Niefortunnych zdarzeń. Najpierw po książki a potem po serial :)
Pozdrawiam
https://bakerstreetlibrary.blogspot.com/
Seria niefortunnych zdarzeń <3 Pałam wielką miłością po obejrzeniu serialu, a teraz w pocie i krwi kompletuję książki na półce. Pozostały mi jeszcze dwie części do zdobycia. :D
OdpowiedzUsuńWidzę, że nie tylko mnie Gatsby nie podpasował.. :/
Pozdrawiam!
Serial to cud, miód i malinki <3
UsuńPozdrawiam!
Piękny wynik i prześliczne zdjęcia! Gratuluję!
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o przeczytane przez Ciebie książki chyba czytałam jedynie Wielkiego Gatsby'ego. Był okej. Może nie powalił mnie na kolana i momentami irytowała mnie cała sytuacja, ale to całkiem przyjemna książka!
Życzę wielu przyjemnych lektur na wrzesień!
Pozdrawiam serdecznie,
Cass z Cozy Universe
Dziękuję!
Usuń